ul. Narbutta 4 m 12 ,02-564, Warszawa, Polska
+48 536 555 608
kontakt@fdir.org.pl

Relacja z kwarantanny

Fundacja Dziecko i Rodzina

Relacja z kwarantanny

Poniższy tekst jest wypowiedzią wychowanki z domu dziecka:

„Kolejny dzień w placówce, podobny do poprzednich. Wariuję już od tego siedzenia wciąż z tymi samymi osobami. Gdy chodziłam do szkoły, niektórych, tych najbardziej pop…. nie widziałam co najmniej pół dnia. Teraz trzeba się starać, żeby ich nie widzieć. A mojej przyjaciółki z klasy w ogóle nie mogę zobaczyć, chyba że przez telefon. Dzisiaj było ciekawe wydarzenie. Wyszliśmy trochę pograć na boisko przy placówce i wtedy przyjechała policja i chciała dać wychowawczyni mandat. Chłopcy się brzydko odzywali do policjantów i wychowawczyni kazała nam iść do środka. Najgorsza jest szkoła. Nauczyciele nigdy tak się nie znęcali nad nami w szkole jak teraz. A jak każą nam robić te lekcje w grupie to nie mogę się skupić, bo niektórzy mają to gdzieś. Zresztą wychowawca nie zawsze się zna na tym, co przerabiamy w szkole. Lubię jedną wychowawczynię. Ona zawsze znajdzie czas, żeby ze mną porozmawiać. Przedwczoraj zrobiła turniej gier i było super. Pierwszy raz od dawna dzień mi zleciał tak szybko. Bo do psychologa nigdy nie pójdę. Jak ostatnio rozmawiałam, to potem wiedzieli o tym wszyscy wychowawcy. Są też tacy wychowawcy, którzy tylko nas pilnują, żebyśmy się nie pozabijali. Zresztą paru wychowawczyń nie ma, bo mają małe dzieci i siedzą w domu. Nie ma na przykład Pani D., która jest dla mnie bardzo dobra. Dobra jest też pani Dyrektor, ale jej często nie ma, bo coś załatwia. Ale jak przyjdzie, to potrafi z każdym zagadać. Pozostali są czasami źli, że muszą tyle pracować z powodu tego wirusa. Wtedy siedzą w swoim pokoju i krzyczą, żeby im nie zawracać głowy. To siedzimy przed telewizorem i patrzymy. Ja już mam tego dość, bo albo leci disco polo, albo sport. Powiem, co jest najgorsze. Moja matka wcześniej przyjeżdżała raz na dwa tygodnie. Teraz nie może. Raz na dwa tygodnie na sobotę i niedzielę brała mnie rodzina zaprzyjaźniona. Teraz nie może. To bardzo niesprawiedliwe. Jest mi z tego powodu bardzo źle. I bardzo rzadko mam z kim o tym porozmawiać.” M. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *